Witold Wojciechowski "Viking"

Z Leksykon paralotniarstwa polskiego
Wersja z dnia 21:20, 26 kwi 2018 autorstwa Zbyszek Gotkiewicz (dyskusja | edycje) (Utworzono nową stronę "Był zawsze trochę z boku Na bakier trochę był Na górce nikt nie wiedział Czym King naprawdę żył A tak naprawdę pilot z Wrocławia. Zawsze miał drobiazgowe i a...")
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Skocz do: nawigacja, szukaj

Był zawsze trochę z boku Na bakier trochę był Na górce nikt nie wiedział Czym King naprawdę żył A tak naprawdę pilot z Wrocławia. Zawsze miał drobiazgowe i analityczne podejście do latania. Poznawał swój sprzęt na wylot znając jego parametry co do milimetra. Zorganizował pierwsze w historii Seminarium Przelotowe które odbyło się w Michałkowie dzięki współpracy Pata (Pawła Trzęsowskiego). Był także gorącym zwolennikiem wprowadzenia konkurencji obszarowych w zawodach paralotniowych. Przez wielu został zapamiętany jako jedyny który wygrał spór z AP. Poszło o jego prośbę aby wykreślić jego nazwisko z listy wyników zawodów. Co było przyczyną tej prośby już nie pamiętam, ale ówczesny przewodniczący KLIP, Władek Vermessy odmówił motywując to tym, że nie bo nie. wtedy Witek wykorzystał państwo i urząd ochrony danych osobowych do wyegzekwowania swojej prośby. Oczywiście nikt nie wierzył, że w kraju w którym żadna państwowa instytucja nie może działać prawidłowo i ta zadziała, ale ku ogólnemu zaskoczeniu tu akurat zaiskrzyło, a od tego czasu Witek dla działaczy AP stał się wrogiem numer jeden. Chyba gorszym niż nawet własna księgowa. Obecnie lata na lotniach i ciągle przynudza jakie to fajne.